Sprawdź czy jesteś wapniakiem?

Nowy Rok to czas na nowe wyzwania. Nie może być inaczej. Dla wielu rok 2015 to będzie początek przygody z bieganiem, dla tych, którzy zasmakowali już w pokonywaniu kilometrów, będzie to pogoń za kolejną „życiówką”. Zastanawiasz się czy jesteś już wapniakiem i bieganie to nie dla ciebie, czy może masz szansę, aby pobić życiówkę w maratonie?

Dwa biegi maratońskie podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie były w zasadzie biegami wieku. 21-letni Kenijczyk Samuel Wanjiru (zginął tragicznie w ) pobił rekord olimpijski czasem 2:06:32. Tym samym obalił mit, że najlepsze wyniki w maratonie osiąga się albo krótko przed 30-tką albo zaraz po 30-tce. Ta powszechnie pokutująca opinia została również obalona, kiedy Rumunka Constantina Tomescu-Dita, 38-letnia matka, z ukończonymi dziesięcioma maratonami, wygrała rywalizację wśród kobiet. Niesamowite wyniki osiągnięte przez takich młodzików i weteranów pokazują, że wyniki w maratonie nie są sztywno zależne od wieku. Jednak czy są to jedynie wyjątki od reguły, czy też naprawdę czołowi biegacze bardzo naciągają strunę wieku? A jeżeli tak, to jakie znaczenie ma to dla nas, zwykłych biegaczy, którzy przybiegamy na metę godzinę, dwie za nimi? Czy jest jakiś idealny wiek na życiówkę w maratonie?

Najpierw, zła wiadomość. Nieważne czy jesteś biegaczem z elity czy amatorem biegnącym za balonikiem z napisem 4:30, twoja zdolność aerobowa spada z wiekiem. Dla zdrowego, wytrenowanego biegacza, nie chodzi o to, że liczba uderzeń serca czy też zdolność do ekstrakcji tlenu z krwi zmieniają się z wiekiem.Chodzi o to, że nasze tętno maksymalne spada i nikt nie może tego zmienić. Ono po prostu leci w dół. Chociaż klasyczny wzór na obliczenie tętna maksymalnego (220 – wiek) daje tylko przybliżony wynik, prawdą jest, że nasze tętno maksymalne spada o około uderzenie na rok. Nikt nie zna wytłumaczenia na to zjawisko, jednak ten spadek w zdolności tlenowej tłumaczy dlaczego 50- latek nie może ścigać się z 20-latkiem. Osiągnięcie takiego samego tętna maksymalnego jest niemożliwe, a więc biegną oni na dwóch różnych intensywnościach”.

Starzenie się prowadzi również do zaniku masy mięśniowej, ponieważ neurony zaopatrujące mięśnie zaczynają umierać. Kiedy umierają neurony, włókna mięśniowe też umierają. Czasami regenerują się one poprzez nowe neurony, ale z wiekiem nie wygra się już z umieraniem komórek. Trening może spowolnić ten proces, ale go nie zatrzyma. Atrofia osiąga swój szczyt w wieku 60 lat i najszybciej dotyka włókien mięśni szybkokurczliwych. Dlatego też prędkość spada przed wytrzymałością.

Zwykle pierwszą zmianą zauważalną przez biegaczy, a związaną z wiekiem, jest zdolność do regeneracji po treningu. Mięśnie magazynują glikogen, zatem kiedy spada masa mięśniowa, zmniejsza się również zapasy glikogenu. Uzupełnienie glikogenu po dużym wysiłku zabiera teraz więcej czasu. Spowodowane wiekiem usztywnianie się naczyń krwionośnych ponadto blokuje dopływ krwi do komórek, przez co zmęczone tkanki mięśniowe otrzymują materiał regeneracyjny później.

Przemek Walewski