
W swoim słowniku każdy sportowiec ma zapisane słowo „strategia”. Skuteczna strategia na start w zawodach to nie tylko zadanie dla wyczynowych biegaczy. Uprawianie sportu uczy planowania osiągania zamierzonego celu, motywacji i gotowości na nieszablonowe nieszablonowe.
„Na wojnie ten wygrywa, kto najmniej błędów popełnia„. To stwierdzenie cesarza Napoleona I, który jako wybitny strateg doskonale wiedział o czym mówi, bo nieraz poznał obie strony tego medalu.
Bitwa stoczona 2 grudnia 1805 r. na zachód od miasta Slavkov u Brna (niem. Austerlitz) w Cesarstwie Austrii (obecnych Czechach) jest uznawana za drugą (od czasów wygranej Hannibala pod Kannami) najbardziej błyskotliwą strategicznie batalię w dziejach wojen.
Armia pod wodzą cesarza Napoleona, stanęła naprzeciw sił austriackich i rosyjskich pod dowództwem cara Aleksandra I (cesarza Austrii, Franciszka II Habsburga nie było na polu walki, ale propagandowo starcie to nazywane jest „Bitwą Trzech Cesarzy”). Napoleon wykorzystał przewagę liczebną wroga pozorując swoją słabość, wycofał się z rubieży na wzgórzu prowokując przeciwnika do ataku na swoje prawe skrzydło, by następnie uderzyć w centrum i rozbić jego armię. Bitwa pod Austerlitz rozegrała się dokładnie tak, jak zaplanował to Napoleon, a w konsekwencji francuskich działań car Rosji musiał uciekać z pola.

„Strategia – ogólnie – to przewidywanie w znacznie odległym czasie spraw najważniejszych, najistotniejszych (głównych, podstawowych) które pozwolą utrzymać dany podmiot na pozycji nie gorszej lub lepszej niż wyjściowa.” Tak brzmi jedna z definicji strategii. Oczywiście definicji strategii jest wiele, ale można dostrzec wspólną płaszczyznę czterech czynników: ekonomii sił (wykorzystywanie jak najmniejszych zasobów do osiągnięcia celu), zaskoczenia (decydujący manewr w nieoczekiwanym czasie lub miejscu ) oraz jedność dowodzenia (bądź konsekwentny w podjętym działaniu, nie ulegaj przygodnym doradcom) i morale.
Szczegółowa analiza krok po kroku danego zamierzenia, a nie jedynie pożądanego wyniku, pozwala nam uczyć się i poprawiać błędy, by uniknąć ich następnym razem. Bywa, że czasem nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale z taktycznego sposobu rozegrania biegu, rozłożenia sił czy pokonania rywali. To daje nam podstawę do zmodyfikowania naszej strategii na kolejne wyzwania.

Obserwuj otoczenie i rywali. Częścią strategii przed zawodami jest wizualizacja trasy, warunków pogodowych i obserwacja biegaczy biegnących wokół, ich grymasów twarzy, słuchania sposobu oddychania. Przed startem rozluźnienie nie oznacza dekoncentracji. Usain Bolt najpoważniejszy był poza bieżnią, a przed startem miał opinię wesołka. To był jego sposób koncentracji, a zarazem dekoncentracji rywali. Okulary przeciwsłoneczne nie pozwolą twojemu rywalowi na zauważenie zwężonych z bólu źrenic, a nagła zmiana rytmu biegu zdekoncentruje go i wybije z rytmu. Wykorzystaj, jak Napoleon, siłę i słabość przeciwnika, lepiej dobrze gonić niż źle uciekać. Wykorzystując siłę nośną rywala tracisz około 10 procent mniej energii. Narzuć swoje tempo wtedy, gdy czujesz że rywal słabnie. Słabości przeciwnika nie wykorzystasz, gdy sam nie będziesz przygotowany na maksimum swoich możliwości,
Jednak nawet najlepsza strategia może zostać pokrzyżowana w przeddzień startu. Otrzymamy od naszego sztabu szkoleniowego, zaprzyjaźnionych osób lub sami dostrzeżemy istotny element, który każe nam zmodyfikować strategię. Co zatem zrobić, kiedy w ten jeden jedyny dzień zawodów coś jednak się psuje? Zawsze miej plan zapasowy, zwłaszcza jeżeli biegniesz dłuższy dystans. Jednak zanim zdecydujesz się na zmianę planu, upewnij się, że nie wybierasz gorszej opcji.
Nie kapituluj przed czasem, bo potem wejdzie to tobie w nawyk. Zmiana planu na poziomie operacyjnym nie oznacza rezygnacji, ale przegrupowania na inną pozycję wyjściową. Naucz się rozpoznawać wewnętrzne kryzysy i pokonuj je. Masz czas na treningach, by potrenować nie tylko ciało, ale i umysł. Trzeba być zawsze gotowym na kreatywne podejście do sytuacji, która burzy nasz przygotowany schemat działania oparty na klasycznych strategiach. Myśl nieszablonowo, zignoruj utarte sztywne reguły i tradycyjne metody rozwiązania. Oznacza to konieczność wyjścia poza tzw. strefę komfortu, błyskawiczny bilans posiadanych sił i środków oraz szybkie znalezienie innego punktu przełamania. Musisz jednak być przygotowany na niespodziewane wydarzenie. Przekonasz się że warto na treningu przećwiczyć każde potencjalne wyjście ze strefy komfortu (np. ominięcie punktu z wodą, potrzebę fizjologiczną).

Sięgnijmy ponownie do historii, do wybitnych strategów, Aleksander Wielki radził: „Już samo dążenie do wielkiego celu jest przejawem wielkiego męstwa”. Warto pamiętać mądrą sentencję genialnego stratega, autora traktatu „Sztuka Wojny” Sun Tzu (Sun Zi), który był mistrzem nie tylko dla tak wybitnych wodzów jak Cesarz Napoleon I, który mawiał, że „Przypadek sam nic nie zdziała”.
Zostań swoim „generałem”, korzystając z rad mądrych doradców: Mądry generał w swoich rozważaniach musi uwzględnić czynniki sprzyjające i niesprzyjające. Biorąc pod uwagę dominujące czynniki, układa realny plan […] Sprawą generała jest zachować spokój i stanowczość, bezstronność oraz opanowanie. Bądź generałem swojego wyzwania. Miej swój plan, a nie improwizację. Wdrożenie strategii na poszczególnych biegach to taktyka, ale o niej w kolejnym artykule.

Przemysław Walewski
Ilustracja: „Napoleon przekraczający Przełęcz Świętego Bernarda w 1800 roku” – obraz olejny francuskiego malarza Jacques’a-Louisa Davida przedstawiający Napoleona Bonaparte.
Zdjęcia: Przemysław Walewski, archiwum.
.





