STARTER. Finisz to nie koniec zawodów (2)

Uff! Jesteś na mecie! Adrenalina wypompowuje zmęczenie. Czujesz się szczęśliwy. Twoja radość jest większa, gdy skończyłeś maraton i na trasie przeżywałeś kilka kryzysów. Myślałeś, że to już koniec. Wygrałeś z sobą! Pobiłeś życiówkę? Super! Niech nadmierna radość nie usunie ze zmęczonej głowy jednej z ostatnich zasad “idealnego biegu”.

Kiedy mijasz linię mety, to jeszcze nie koniec. Cała ceremonia finiszowania dopiero przed tobą. Biegacze, kiedy już przekraczają metę, mają zwykle jeden cel – napić sie czegoś zimnego i wziąć prysznic. Jeżeli nie będziesz się przesuwać, inni biegacze cię zadepczą.

Owiń się w folią

Owiń się peleryną lub specjalną folią, które zatrzymują ciepło. Plastrem zepnij końcówki pelerynki lub po prostu zwiąż je. Będziesz miał obie ręce wolne. Na pewno przydadzą się. W jednej ręce picie, a w drugiej banan.
Popularna na polskich biegach kiełbasa, jest nieszczęśliwym rozwiązaniem. Zmęczona wątroba potrzebuje glukozy, a nie tłuszczu. Trudno jednak przełamać socjalistyczną mentalność organizatorów. Na włoskich maratonach podają ciastka, chleb z modem, a do picia słodzoną herbatę i rozcieńczone soki. Potrzebujesz węglowodanów, żeby rozpocząć pobiegową regenerację, a nie wyżywić całą swoją dalsza rodzinę.

Pamiętaj, by pić małymi łykami. Nadmierne wlanie w siebie płynów może skończyć się nawet zgonem (znane są takie przypadki). W najlepszym przypadku będziesz miał bóle żołądka. Organizm potrzebuje czasu, by wchłonąć wodę.Lekki posiłek można zjeść po godzinie.

Końcowe zdjęcie

Jak otrzymać zdjęcie z linii mety warte powieszenia na ścianie? Pamiętaj o kilku „nie” i kilku „tak”:

Nie

nie patrz w dół
nie manipuluj na linii mety przy zegarku
nie zasłaniaj rękami numeru startowego

Tak

wbiegnij dokładnie pod zegarem
unieś ramiona i głowę, uśmiechnij się
upewnij się, że twój startowy jest widoczny
wbiegnij pewnym, mocnym krokiem

A co z chipem?

Jeżeli użyłeś do przymocowania chipa plastikowego paska rozdawanego w pakiecie startowym, wolontariusze potrzebują zwykle kilku sekund, by cię od niego uwolnić. Innym dobrym sposobem jest zamocowanie chipa zaraz przy wiązaniu sznurowadła, więc wystarczy roziwązać but i po sprawie. Jeżeli chip przywiążemy niżej na bucie, wzdłuż języka, wówczas trzeba rozwązać cały but, aby wyplątać chip. A ty tracisz sporo ciepłoty. Najlepszym rozwiązaniem jest własny chip. Można go kupić na większych biegach lub przez internet. To naprawdę pozwala zaoszczędzić czas. Problem odpada w przypadku chipów jednorazowych.

Zawieś sobie medal

Nie zdejmuj medalu z szyi. Ręce potrzebować będziesz do innych rzeczy, które będziesz robić na linii mety – picie, ubieranie, jedzenie. Po prostu pamiętaj, aby zdjąć go mniej więcej za miesiąc. Spotkaj się z rodziną i przyjaciółmi we wcześniej umówionym miejscu. Najlepsze są punkty stałe, niemobilne, a nie budka z lodami. Najlepiej, pomnik, schody, fasadę budynku. Nie sugeruj środka jakiejś polany na spotkanie, która w dzień biegu będzie wypełniona biegaczami. Następnie, upewnij się, że to ty pierwszy zauważysz swoją grupkę oczekujących, zanim oni zauważą ciebie. Troszkę zacznij kuleć (to uderzy w strunę współczucia). Ale zrób to z ogromnym uśmiechem na twarzy. Potem możesz zdobyć się na lekki grymas zmęczenia. W końcu bohaterowie są zmęczeni.


Przemek Walewski