Menu

STARTER. Finisz to nie koniec zawodów (2)

24 sierpnia 2017 - ABC dla początkujących, Plany treningowe, Praktyczne Porady, Psychologia sportu, Regeneracja
STARTER. Finisz to nie koniec zawodów (2)

Uff! Jesteś na mecie! Adrenalina wypompowuje zmęczenie. Czujesz się szczęśliwy. Twoja radość jest większa, gdy skończyłeś maraton i na trasie przeżywałeś kilka kryzysów. Myślałeś, że to już koniec. Wygrałeś z sobą! Pobiłeś życiówkę? Super! Niech nadmierna radość nie usunie ze zmęczonej głowy jednej z ostatnich zasad “idealnego biegu”.

Kiedy mijasz linię mety, to jeszcze nie koniec. Cała ceremonia finiszowania dopiero przed tobą. Biegacze, kiedy już przekraczają metę, mają zwykle jeden cel – napić sie czegoś zimnego i wziąć prysznic. Jeżeli nie będziesz się przesuwać, inni biegacze cię zadepczą.

Owiń się w folią

Owiń się peleryną lub specjalną folią, które zatrzymują ciepło. Plastrem zepnij końcówki pelerynki lub po prostu zwiąż je. Będziesz miał obie ręce wolne. Na pewno przydadzą się. W jednej ręce picie, a w drugiej banan.
Popularna na polskich biegach kiełbasa, jest nieszczęśliwym rozwiązaniem. Zmęczona wątroba potrzebuje glukozy, a nie tłuszczu. Trudno jednak przełamać socjalistyczną mentalność organizatorów. Na włoskich maratonach podają ciastka, chleb z modem, a do picia słodzoną herbatę i rozcieńczone soki. Potrzebujesz węglowodanów, żeby rozpocząć pobiegową regenerację, a nie wyżywić całą swoją dalsza rodzinę.

Pamiętaj, by pić małymi łykami. Nadmierne wlanie w siebie płynów może skończyć się nawet zgonem (znane są takie przypadki). W najlepszym przypadku będziesz miał bóle żołądka. Organizm potrzebuje czasu, by wchłonąć wodę.Lekki posiłek można zjeść po godzinie.

Końcowe zdjęcie

Jak otrzymać zdjęcie z linii mety warte powieszenia na ścianie? Pamiętaj o kilku „nie” i kilku „tak”:

Nie

nie patrz w dół
nie manipuluj na linii mety przy zegarku
nie zasłaniaj rękami numeru startowego

Tak

wbiegnij dokładnie pod zegarem
unieś ramiona i głowę, uśmiechnij się
upewnij się, że twój startowy jest widoczny
wbiegnij pewnym, mocnym krokiem

A co z chipem?

Jeżeli użyłeś do przymocowania chipa plastikowego paska rozdawanego w pakiecie startowym, wolontariusze potrzebują zwykle kilku sekund, by cię od niego uwolnić. Innym dobrym sposobem jest zamocowanie chipa zaraz przy wiązaniu sznurowadła, więc wystarczy roziwązać but i po sprawie. Jeżeli chip przywiążemy niżej na bucie, wzdłuż języka, wówczas trzeba rozwązać cały but, aby wyplątać chip. A ty tracisz sporo ciepłoty. Najlepszym rozwiązaniem jest własny chip. Można go kupić na większych biegach lub przez internet. To naprawdę pozwala zaoszczędzić czas. Problem odpada w przypadku chipów jednorazowych.

Zawieś sobie medal

Nie zdejmuj medalu z szyi. Ręce potrzebować będziesz do innych rzeczy, które będziesz robić na linii mety – picie, ubieranie, jedzenie. Po prostu pamiętaj, aby zdjąć go mniej więcej za miesiąc. Spotkaj się z rodziną i przyjaciółmi we wcześniej umówionym miejscu. Najlepsze są punkty stałe, niemobilne, a nie budka z lodami. Najlepiej, pomnik, schody, fasadę budynku. Nie sugeruj środka jakiejś polany na spotkanie, która w dzień biegu będzie wypełniona biegaczami. Następnie, upewnij się, że to ty pierwszy zauważysz swoją grupkę oczekujących, zanim oni zauważą ciebie. Troszkę zacznij kuleć (to uderzy w strunę współczucia). Ale zrób to z ogromnym uśmiechem na twarzy. Potem możesz zdobyć się na lekki grymas zmęczenia. W końcu bohaterowie są zmęczeni.


Przemek Walewski