Bieganie w rytmie serca

O sercu powstały tysiące prac naukowych i poematów. Grecy wierzyli, że w sercu mieszka duch, Egipcjanie, że jest skarbnicą emocji i intelektu. Dreszcz strachu wywołują wspomnienia praktyk Azteków. W czasie krwawych rytuałów ofiarnych mordowali tysiące ludzi,by utrzymać świat w ruchu i nakarmić głodnego boga Huitzilopochtili, aby rano znów wzeszło Słońce…  Jedno jest pewne, że serce zasila biegacza.

Nie potrzeba szamańskich praktyk, by sprawdzić jego stan. Wystarczy badanie EKG. Badania przeprowadzane przed maratonami nieraz wykluczają w ostatniej chwili osoby, które zagrożone są zawałem. Co wiesz o swoim sercu? Przeważnie tylko to, że bije i leży po lewej stronie. Z biciem masz rację, ale serce leży prawie pośrodku, w okolicy mostka. Wydaje się, że serce bije po lewej, ponieważ lewa strona serca jest odpowiedzialna za pompowanie krwi do mózgu i kończyn.

Prawa część serca wykonuje mniejszą robotę,zasilając mały obieg do płuc. Codziennie serce przepompowuje około 9 tys. litrów krwi, kurcząc się średnio 100 tys. razy. Wykonuje olbrzymią pracę i nawet najmniejszy defekt grozi poważnymi komplikacjami.

Serce ma swój określony przebieg, uzależniony w dużej mierze od liczby uderzeń. Tak jak z silnikiem. Jazda na wysokich obrotach szybciej „zarżnie” silnik niż na wolnych. Popularne niskoprężne diesle znane są z dużych przebiegów.


Dobra wiadomość dla człowieka, który ma w bonusie od Stwórcy 1,5 miliarda uderzeń i może łącznie wykonać aż 2,5 miliarda cykli. To wystarcza na około 80 lat życia. Nie trzeba być prymusem z matematyki, by dojść do wniosku, że im wolniej serce bije, tym ma dłuższy przebieg. I, jeśli nie nawali nic innego, zapewni nam to dłuższe życie. Według badań Standford University School of Medicine, które przytacza Irena Cieślińska, najlepszą i najbardziej naturalną aktywnością człowieka jest bieganie.
Badania naukowców dowiodły, że bieganie około 50 kilometrów tygodniowo daje prezent w postaci rzadszych chorób serca, które zbierają śmiertelne żniwo. Co piąta ofiara nie skończyła 65. roku życia. Ze statystyk wynika, że aż co trzeci Polak nie wie, że ma problemy z nadciśnieniem tętniczym. Ryzyko zawału śmierci rośnie aż o 67 proc., gdy eksploatujemy się dłużej niż 11 godzin dziennie.

Pracę i treningi musisz tak zaplanować, by wysypiać się. Zła informacja dla pań: zarywanie nocek odbija się na urodzie. Skrócenie snu do zaledwie 4 godzin prowadzi do dekoncentracji, osłabienia fizycznego i wpływa na starzenie skóry, wskutek zwiększonej produkcji kortyzolu, które niszczy kolagen i elastynę oraz osłabia włókna białkowe, odpowiedzialne za elastyczność skóry.


Przemek Walewski

Fot. cover NHS Choice