STARTER. Strategia osiągania celów

Skuteczna strategia na zawody jest rozbita na kilka dających się zarządzać części.  Kiedy koncentrujemy się na celu ogólnym w stylu: „Mam zamiar pobiec w tym a tym czasie”, nie koncentrujemy się na „teraz i tutaj”. Kiedy rozbijemy naszą strategię na kilka małych części, podchodzimy do zawodów w bardziej aktywny sposób i kontrolujemy bieg.

Tak twierdzi trener Alozie Quinn. Mniejsze cele w biegach długodystansowych, takich jak półmaraton i maraton, mogą zawierać: kontrolowanie progu tętna, picie węglowodanów w określonych punktach trasy, sprawdzanie międzyczasów. Kiedy te rzeczy idą zgodnie z planem, rezultat przyjdzie sam. Strategia kojarzy się wielu z kampaniami wojennymi, biznesem czy polityką.

„Strategia – ogólnie – to przewidywanie w znacznie odległym czasie spraw najważniejszych, najistotniejszych (głównych, podstawowych) które pozwolą utrzymać dany podmiot na pozycji nie gorszej lub lepszej niż wyjściowa.” Tak brzmi jedna z definicji strategii.

Warto zaraz po biegu przeanalizować go. Szczegółowa analiza krok po kroku danego wyścigu, a nie jedynie wyniku, pozwala nam uczyć się i poprawiać  błędy, by uniknąć ich następnym razem. Bywa, że nieraz nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale ze taktycznego sposobu rozegrania biegu, rozłożenia sił czy pokonania rywali.

Częścią strategii  przed zawodami jest wizualizacja trasy, warunków pogodowych i obserwacja biegaczy biegnących wokół, ich grymasów twarzy, słuchania sposobu oddychania. Przed startem rozluźnienie nie oznacza dekoncentracji. Usain Bolt najpoważniejszy jest poza bieżnią, a przed startem ma opinię wesołka. To jego sposób koncentracji, a zarazem dekoncentracji rywali.

Strategia biegu sprintera Anthonego Aloize, rozbita jest nawet  kilkanaście faz takich jak: przyspieszenie, pchanie, sterowanie, maksimum prędkości i fazę końcową, która rozbita jest na: postawę, stopę, uderzenie i oddychanie.

Przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie w 2008 r. team australijskich olimpijczyków spędzał przynajmniej godzinę dziennie na podobnych wizualizacjach, pisząc dokładny scenariusz dnia zawodów. Wizualizacja stworzona jest po to, aby odnieść się do wszelkich zmysłów, np: poczuć jaka będzie nawierzchnia, jak będą wyglądali biegacze biegnący obok i nawet jak będzie brzmiał doping kibiców.

Nieznajomość trasy, to prosta droga do niespodzianki, która wybije nas z rytmu. Im mniej niewiadomych czeka nas na trasie, tym bardziej możemy skupić się na samym biegu. Musimy jednak być przygotowani na niespodziewane wydarzenie. Warto przewidzieć chociażby nadepnięcie na naszą stopę i ściągnięcie buta.

Jednak nawet najlepsza strategia przygotowana dla najlepszych w świecie lekkoatletów, może pójść nie tak. Co zatem zrobić, kiedy w ten jeden jedyny dzień zawodów coś jednak się psuje? Zawsze miej plan zapasowy, zwłaszcza jeżeli biegniesz dłuższy dystans. Jednak zanim zdecydujesz się na zmianę planu, upewnij się, że nie wybierasz gorszej opcji. Nie kapituluj przed czasem, bo potem wejdzie to tobie w nawyk. Naucz się rozpoznawać wewnętrzne kryzysy i pokonuj je. Masz czas na treningach, by potrenować nie tylko ciało, ale i umysł.

2017 Berlin Marathon
Photo: Victah Sailer

Warto pamiętać mądrą sentencję genialnego stratega, autora traktatu „Sztuka Wojny” Sun Tzu (Sun Zi), który był mistrzem nie tylko dla tak wybitnych wodzów jak Napoleon I, ale także dla wielu współczesnych biznesmenów.  Zostań swoim „generałem”, korzystając z rad mądrych doradców:

Mądry generał w swoich rozważaniach musi uwzględnić czynniki sprzyjające i niesprzyjające. Biorąc pod uwagę dominujące czynniki, układa realny plan[…] Sprawą generała jest zachować spokój i stanowczość, bezstronność oraz opanowanie.


Przemek Walewski